Gęsi odpoczywają na GotlandiiKsika bardzo osobista bo Gotlandia to dla mnie jedno z tych miejsc, gdzie nie umiem ju oddzieli suchego, reporterskiego opisu od zostawionych w kadym zakamarku emocji i wspomnie. Do wielu miejsc si podruje. Odwiedza si je. Zwiedza, eksploruje, poznaje. W przypadku Gotlandii cho nie jest ona moim staym domem jedyne, co mog obecnie robi, to na ni wraca. I tym jest moja ksika: opowieci o nieustannym wracaniu w soneczne, wietrzne, ptasie serce Batyku
Shopping security
Each payment you make on thelockerguy is secured with strict SSL encryption and PCI DSS data protection protocols
product description
Why choose thelockerguy wholesale?
Książka bardzo osobista – bo Gotlandia to dla mnie jedno z tych miejsc, gdzie nie umiem już oddzielić suchego, reporterskiego opisu od zostawionych w każdym zakamarku emocji i wspomnień. Do wielu miejsc się podróżuje. Odwiedza się je. Zwiedza, eksploruje, poznaje. W przypadku Gotlandii – choć nie jest ona moim stałym domem – jedyne, co mogę obecnie robić, to na nią wracać. I tym jest moja książka: opowieścią o nieustannym wracaniu w słoneczne, wietrzne, ptasie serce Bałtyku” – Szymon Drobniak
Ze zdjęciami Magdaleny Wutkowskiej
Są miejsca, których opis wymaga wstępu z długą bibliografią. Są też takie, które nie znoszą encyklopedycznej drobiazgowości. O tych drugich opowiadają plątanina przeszłości i dawnych tradycji, codzienne sprawy, przyroda, słońce, wiatr. Jednym z takich miejsc jest Gotlandia – zgrabny romb lądu tkwiący pomiędzy Półwyspem Skandynawskim a łotewską Kurlandią.
To tu rozciągają się stare dębowe lasy, gdzie ponoć do dzisiaj grasują trolle, a płochliwy Bysen plącze ścieżki spacerowiczom. I to tutaj sekretne drogi zaprowadziły Szymona Drobniaka. Gotlandia stała się dla niego najpierw celem naukowych podróży, a potem drugim domem. Miejscem wrzuconym poza czas, gdzie upływ miesięcy mierzy się zmieniającymi się kolorami leśnego runa, gniazdowaniem białorzytek, lotami jerzyków, nurkowaniem perkozów i śpiewem muchołówek.
„Gęsi odpoczywają na Gotlandii” to osobisty reporterski esej – miłosny list autora do wietrznych i słonych morskich łąk, do ciszy i osad, które są domem przede wszystkim ptaków i owiec, a dopiero potem ludzi.